Tory Kolejowe KlukowoTrudno uwierzyć, że tam, gdzie obecnie już sporadycznie widzimy pociąg dostarczający paliwo na lotnisko, kiedyś lokomotywy pojawiały się nawet do kilku razy dziennie!

Niewielu jednak wie, że to właśnie przez Klukowo przebiegał główny polski szlak transportowy dwudziestego wieku.

Był rok 1920... Dla walczących w pierwszych latach niepodległości Polaków kluczowym elementem był dostęp do portu w Gdańsku. Dzięki niemu mieli oni stały dostęp do towarów z zachodu, w tym również amunicji. Jednak Wolne Miasto Gdańsk nie kwapiło się do współpracy z Polakami, dlatego władze postanowiły wybudować nowy, niezależny od Gdańska port w Gdyni.

Aby całkowicie uniezależnić się od miasta postanowiono również stworzyć nową linię kolejową omijającą Gdańsk. Tak powstała trasa łącząca Gdynię z Kokoszkami, gdzie towary miały być przeładowywane i wysyłane w głąb kraju.

Robota szła szybko, 1800 robotników, 1840 kg betonu i 125 mln ówczesnych polskich marek przyczyniło się 20 listopada 1921r. do uruchomienia nowej linii kolejowej.

Była to druga linia wybudowana w II RP i zarazem pierwsza na Pomorzu. Trasa rozpoczynała się w Kokoszkach, następnie w ciągu dzisiejszej ul. Nowatorów zbliżała się do lotniska, by przez Firogę, Klukowo i Owczarnię dążyć do wsi Wysoka, gdzie obecnie znajduje się Osowa. Niektórzy może pamiętają jeszcze wał, który znajdował się na ul. Wodnika przed wylaniem drogi asfaltowej - to właśnie nim przebiegały tory. Z Wysokiej tory zakręcały w kierunku Źródła Marii i przepustem nad rzeką Kaczą docierały do Redłowa. Tu kolej włączała się w linię Gdynia - Gdańsk i prowadziła do Gdyńskiej stacji.

Zanim zakończono budowę lotniska ruch pasażerski na tej linii odbywał się regularnie. W latach 60' na pierwszej pomorskiej trasie uruchomiono dodatkowy przystanek: Klukowo, który istniał do końca jej działalności. Trasa została zamknięta w 1973r. z w związku z budową portu lotniczego.

Obecnie w użytku pozostał jedynie odcinek na trasie Osowa PKP - Firoga, gdzie co jakiś czas pojawiają się cysterny z paliwem.

Na koniec chciałbym podziękować Pani Marii za podsunięcie pomysłu na artykuł oraz podesłanie materiałów.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież